niedziela, 12 października 2014

Wysłuchajcie ogłoszeń parafialnych...

Witam!
Tak, wiem, ktoś może czuć się zaskoczony tym że jeszcze żyję (albo i nie..), bo odzywam się po baaardzo długim czasie... No, ale wcześniej się nie dało...
Na wstępie chciałam przeprosić za brak jakichkolwiek nowości... Wszystko się pokomplikowało. Jest wszystko. Są pomysły, są chęci... a brakuje słów i czasu. Serio, to takie frustrujące, wiem jak mam wszystko przekazać, wiem jak ma to brzmieć, a jak zaczynam pisać, to wszystko jest "płaskie"! Bez emocji, jakbym w ogóle nie wkładała w to serca. W dodatku jeszcze ta cholerna szkoła... klasówki w terminarzu są oznaczane na czerwono. Cały październik oblał się szkarłatem. Także nie ma mowy o spaniu, czytaniu, pisaniu, w ogóle o życiu. Został mi tylko płomienny romans z podręcznikami.
Przejdę teraz do tego, co mnie najbardziej boli. Przepraszam za brak komentarzy u Was! Wszystko nadrobię, naprawdę! Postaram się wyrobić w ciągu tego tygodnia, choć nie obiecuję... jeszcze raz przepraszam! *kłania się do samej ziemi*
Dobra, starczy tego użalania się! Postaram się wziąć w garść tak, żebyście w weekend dostały rozdzialik! Najwyżej wciągnę tonę czekolady, po czekoladzie słowa same się układają (kij z tym, że na wf-ie mi się schudło!)! No i oczywiście nadrobię zaległości, bo to, co ja mam do nadrobienia, to przechodzi ludzkie pojęcie! A, no i w międzyczasie (NIKT mi nie wmówi, że "międzyczas" nie istnieje!!!) nazbieram piątek, żeby średnia na semestr nie była tak żenująco niska, jak to się w tej chwili prezentuje (jest październik, a ja mam TRZY jedynki! Duma tak bardzo boli! </3). Reasumując, w ciągu tygodnia kończę rozdział, nadrabiam u Was i zbieram piąteczki. Nie no, pewnie, co to dla mnie! xD Ale tak na wszelki wypadek, jak nie dam rady i z rozpaczy zawisnę na sznurówce, napiszecie mi na nagrobku "Miała dobre chęci.", co? ^^
Dobra, starczy tego gadania!

Pozdrawiam i pamiętajcie, kocham Was!- Andzik

11 komentarzy:

  1. Serio mówisz, że masz takie plany? xD No nic, życzę powodzenia, tym bardziej, że przydałoby się jakieś pocieszenie w tych mrocznych (czyt. studenckich) czasach :/

    OdpowiedzUsuń
  2. Tylko trzy???? xD
    Ale serio-to nie tragedia. Zapewne z gorszych problemów wychodziłaś obronną ręką ;) Uszy do góry!
    Ale mimo wszystko powodzenia~! To się zawsze przydaje :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poza tym moja kochana, toś Ty ze mną do szkoły nie chodziła! Byłabyś zgorszona moimi ocenami... Hm... Już za dużo powiedziałam! Dlatego zapraszam na mojego bloga... http://home-kiran.blogspot.com/2014/09/personalnie.html
      Jeśli zamarzy ci się wyciągnąć coś ze mnie to tu, u góry xD

      Usuń
  3. Żyjesz, wnusiu droga? Coś cicho ostatnio z Twojej strony!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. *W tle trzecia część II sonaty fortepianowej Chopina*
      Nie, babciu. Padłam. Na amen.
      Wszystko mnie przerasta. Jak patrzę na książki robi mi się niedobrze, oceny sypią się takie, że mam ochotę wyć z rozpaczy... I wszystko jest moja wina, a ja nic nie robię. Do domu przychodzę tylko się wyspać (choć i to z marnym efektem). Cały dzień siedzę w szkole, na zajęciach i przystanku (ostatnio 1,5 h, pozdrawiam!)... Jak już cudem dorwę się do laptopa, to i tak nic nie napiszę, bo nim zdążę pomyśleć o następnej scenie, zasypiam (a potem budzę się o 4 rano z nieodrobionymi lekcjami- wprost cudowne uczucie!). Nie odzywam się, bo sprawdzam tylko librus (Niech spłonie!!!), pocztę (a może jakieś zadanko domowe psorka podrzuci?) i fejsa (bo trzeba ;_;). A w dodatku się rozchorowałam od tego sterczenia na przystanku. Także jak się ma pieprzyć, to po całości! :D
      Ale jakoś coś ogarnę.Szczerze mówiąc, to jeszcze nie wiem jak... Ale jakoś na pewno!

      P.S. Dziękuję za troskę. O ile Suzu się nie wygadała (w co wierzę całym martwym serduszkiem <3

      Usuń
    2. Uch, współczuję, wnusiu! ;_; Ale szczerze mówiąc, też nie wyrabiam, więc łączę się z Tobą w bólu. Już jestem przerażona i ledwo żyję, a to dopiero październik zmierza ku końcowi... W poniedziałek kolokwium z pisma, a ja umiem ledwie kilka pojedynczych złożeń, masakra.
      Trzymaj się, mam nadzieję, że będzie lepiej. I zdrowiej! :*

      Z czym Suzu miała się nie wygadać? Czyżbym znowu była nie w temacie? :/ *idzie popłakać w kącie, choć i na to nie ma siły*
      Napisałam, bo się martwiłam, że coś się stało. ;_; Bądź co bądź różne rzeczy się w życiu zdarzają, no ale miałam nadzieję, że to po prostu brak czasu bądź coś w stylu kary na internet. xD

      Buziaki, pozdrawiam Cię cieplutko!

      Usuń
    3. *siedzi na wykładzie* A właśnie, zapomniałam wspomnieć. Wiesz, że nam forum zabierają? T.T

      Usuń
    4. Biedna babcia! </3
      Ech, współczuję. ;_; Powodzenia, babciu, wierzę w Ciebie! :*

      Napisałam, że o ile Suzu się nie wygadała, topo tym rozdziale, który kończę, będziesz miała niespodziewankę pocieszająco-motywującą, ale mi ucięło i wyszło, że jesteś nie w temacie... GŁUPI BLOGGER!!! ;_;

      I tak mi miło, że ktoś się martwił. :*

      C-co? Jak to: zabierają forum? :o T.T

      Usuń
  4. Dziękuję...

    Aha ^^' No Blogger ostatnio coś lubi ucinać :/ W każdym razie miło mi słyszeć o czymś pocieszającym czy motywującym. Co prawda nie wiem, czy do tego czasu dożyję (albo raczej czy obie dożyjemy), ale dobra. Niczego nie wymagam, bo też nie mam życia, więc wszystko rozumiem.

    Cóż, weszłaś, to pewnie już zauważyłaś informację T.T Musimy to z Kao przenieść, bo bez sensu byłoby to skończyć. :(

    OdpowiedzUsuń
  5. Hey! Dodałam "Odpowiedzi" na Home. Zapraszam ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Hey! Zapraszam na rozdział na Czarownicę!

    OdpowiedzUsuń