środa, 3 października 2012

Prolog


Czy kiedykolwiek kochałam? Nie wiem. Umarłam sześćdziesiąt lat temu. Zażyłam truciznę i… Puf! Moje istnienie pękło, niczym bańka mydlana. Czy żałuję? Nie. Moje życie było koszmarem. Niekończącym się złym snem. Czy się bałam? Nie. Wiedziałam, że po śmierci nie spotka mnie nic gorszego niż, to, co spotkało mnie za życia. Czy choć przez chwilę pomyślałam wtedy o moich bliskich? Nie. Dlaczego? Bo ich nie miałam. Byli ślepi i głusi na moją krzywdę. Umarłam w samotności, a jedynym co mnie wtedy cieszyło było to, że w domu nie było mego męża. Był z inną. Znowu. Gdyby tylko wiedział co zamierzam, nie pozwoliłby mi na to. Nie pozbawiłby się zabawki, jaką dla niego byłam. Traktował mnie, jak lalkę. Me cierpienie nie obchodziło go w najmniejszym stopniu. Mało tego. Uwielbiał mnie ranić, kochał patrzeć, jak cierpię. Byłam mu potrzebna tylko na wyjścia, tylko wtedy, gdy chciał udać dobrego, kochającego małżonka. Skoro tak cierpiałam, to dlaczego nie odeszłam? Bałam się. Znalazłby mnie, a wtedy… Nawet nie chcę myśleć o tym, co by mi zrobił. Pomimo tylu lat me rany wciąż krwawią. Wciąż odczuwam ból. Teraz, stojąc nad swoim grobem zastanawiam się, czy choć przez sekundę znaczyłam dla niego coś więcej. Chyba jednak nie. Westchnęłam cicho. Wiatr rozwiał moje włosy, plącząc je ze sobą. Zatopiłam wzrok w złotych literach na nagrobku. Jak w transie, powtarzałam w myślach wygrawerowane zdanie: „Śpij w pokoju.”… żebym tylko mogła…
-Już czas.- usłyszałam za sobą ściszony głos Olivera.
Odwróciłam się do niego, a ten uśmiechnął się pokrzepiająco. Jak zwykle próbował poprawić mi humor, choć zawsze z mizernym skutkiem. Odpowiedziałam mu wdzięcznym uśmiechem. Spojrzałam ostatni raz na pomnik i jedną z wielu ścieżek poszłam w tylko sobie znanym kierunku. A więc już czas… James Willson, mój mąż, który dożył późnej starości, dziś umrze. Przez całe sześćdziesiąt lat czekałam na ten moment. Czeka cię piekło, Jamesie Willsonie. pomyślałam, rozpływając się w powietrzu.

<***>
Witam!
Przedstawiam Prolog mego nowego opowiadania pt. "Pokuta". Mam nadzieję, że się wam spodoba:)
Zadedykowany jest Ayi, Suzu, Budyniowi, Kiran Lilith. Gdyby nie wy, dziewczyny pewnie dalej chowałabym moje opowiadania do szuflady. Wasze komentarze motywują mnie do dalszego pisania i za to wam dziękuję.Co do "Szeptu", to niedługo powinien ukazać się rozdział V (najdłuższy, jaki napisałam w całym moim życiu).

12 komentarzy:

  1. No no no ...!! Naprawdę kawał dobrej roboty, wstęp jest wręcz oszałamiający. Snuję wielkie nadzieje do tego opowiadania. Po Twoim opisie i po prologu czuć, że ma potencjał (: bardzo interesujące, zobaczymy jak Ci pójdzie pisanie w 1 osobie. Nie jest to łatwe... Hmm.. Z niecierpliwością czekam na rozdział!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki:)
      Kurczę, naprawdę się cieszę, że tak uważasz:)

      Pozdrawiam- Andzik

      Usuń
  2. Dzięki za info!

    Cóż... Zapowiada się fantastycznie! ;) Budyń już wyraziła wszystko co i ja mogłabym powiedzieć, więc pozostaje mi się pod tym podpisać obiema rękami ;)

    Ah! Dzięki za dedyk! :*

    I pisz dalej! Oczywiście, w Cb wierzę :)

    Ahhh! Już nie mogę się doczekać rozdziału V!!!

    Ave i weny!

    K.L.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wielkie dzięki!

      Jak to wyjdzie, nie wiem, bo zazwyczaj mam dobry pomysł, a później... no cóż najzwyczajniej w świecie wszystko psuję ^^'

      Pozdrawiam- Andzik

      Usuń
  3. Zapraszam na nowy rozdział VN pt. "Każdy ma swoją rolę" :)

    Co do prologu, bardzo mi się podoba i pod co najmniej paroma względami utożsamiam się z bohaterką. Opowiadanie zapowiada się świetnie, aczkolwiek nigdy nie wiem, czy dobrym pomysłem jest pisanie i publikowanie naraz dwóch lub więcej opowiadań... No ale cóż, życzę powodzenia i dziękuję za dedykację.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, ze ci się podoba :)

      Ja nie mam nic przeciwko pisaniu dwóch opowiadań na raz. Wręcz przeciwnie. Jak nie mam pomysłu na jedne, piszę drugie :)

      Pozdrawiam- Andzik

      Usuń
  4. O rany Q.Q Tylko tyle mogę powiedzieć... Jestem w szoku. Kurcze kocham te klimaty!

    Nie no nie weim co więcej napisać ^.^" Kochana masz talent pisz i jeszcze raz pisz ! Nie mogę się doczekać następnych rozdziałów twoich opowiadań :p

    Suzu

    P.S
    Dziękuje za dedykacje jesteś kochana :*
    P.S2
    U mnie nowy rozdział

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :*

      Z tym talentem to ja bym nie przesadzała, ale dziękuję :)

      Dedykacja była w pełni zasłużona :*

      Pozdrawiam- Andzik

      Usuń
  5. Oj nie przesadzam moja droga nie przesadzam xP

    Miło mi że tak twierdzisz Q.Q

    OdpowiedzUsuń
  6. Hey!
    Właśnie napisałam i opublikowałam rozdział 10!
    Zapraszam!
    K.L.

    OdpowiedzUsuń
  7. Zapraszam na dodatek ;) No i mam nadzieje że już niebawem coś nowego u ciebie ? xP

    OdpowiedzUsuń
  8. Nowy rozdział VN, zapraszam :)

    OdpowiedzUsuń