-Aika?
Co ty robisz o tej porze w lesie?- zabrzmiał głos,
którego w pierwszej chwili nie rozpoznała.
Poczuła delikatny ruch powietrza, spowodowany czyimś
spokojnym gestem. Natychmiast złapała delikwenta za rękę.
-Charles?- dopiero teraz
się ocknęła.
Za nią stał szatyn, w którego niebieskich oczach
widziała jedynie strach.
-Przerażasz
mnie…- szepnął-Co
się z tobą dzieje? Co ty tu robisz?
Rozejrzała się dookoła. Jakim cudem znalazła się w
środku lasu, podczas kiedy miała iść do pokoju? Pomyśli o tym później. W tej
chwili trzeba działać. Od razu postanowiła przejść do ataku.
-Co
ja tu robię? A co ty tu robisz?- zmarszczyła brwi, a
jej zawsze miły dla ucha głos brzmiał teraz szorstko.
-Mieszkam
pół kilometra dalej.- odpowiedział i wskazał dłonią drogę,
którą było widać zza zarośli-Zboczyłem
ze ścieżki, bo wydawało mi się, że cię widziałem.- dodał.
-Ja…- zaczęła, ale nie mogła dobrać
odpowiednich słów..
-Nie
poznaję cię…- powoli przecząco pokręcił głową.
Zerknęła za siebie. Droga wolna.
-Może
dlatego, że nigdy mnie nie znałeś?- obdarzyła go
lodowatym spojrzeniem swych zielonych oczu i rzuciła się do ucieczki.
Biegła, ile sił w nogach. Po piętnastu minutach
sprintu znalazła się we własnym ogrodzie. Oparła dłonie na kolanach i zaczęła
wyrównywać oddech. Co się z nią działo? Zasypiała w jednym miejscu, a budziła
się w drugim, szła w określonym celu, w określone miejsce i nagle przestawała
kontaktować, po czym odzyskiwała świadomość zupełnie gdzie indziej… w dodatku ten
szept, który za każdym razem słyszała. Co jej szeptał? Tego nigdy nie
pamiętała. Wyprostowała się i po cichu tak, by nie zbudzić matki, weszła do
domu. Wdrapała się po schodach, by przejść do swojego pokoju. Zamknęła drzwi.
Była druga w nocy. Ile już jej nie było? Godzinę? Może półtorej?
-O
co tu chodzi, do cholery?- jęknęła cichutko.
Położyła się na łóżku, a wzrok wbiła w sufit, jakby
chciała znaleźć na nim odpowiedź na nurtujące ją pytania. Powoli zaczęła
zasypiać, kiedy poczuła rozdzierający ból w okolicach prawego ramienia.
Bezwiednie powędrowała na to miejsce jej dłoń. Pod palcami wyczuwała lepką
ciecz Co się dzieje? przestraszyła
się i zapaliła lampkę nocną. Wyciągnęła rękę po lusterko, które leżało w
szufladzie. W okamgnieniu podwinęła krótki rękaw szerokiej, czarnej koszulki z
ogromną czaszką na środku. Zamarła. Skóra na ramieniu nie była w żadnym miejscu
przecięta, choć wątpiła, by tak silny ból mogło wywołać zwykłe zadrapanie.
Odłożyła lusterko na miejsce i zgasiła światło.
-Odbija
ci dziewczyno…- szepnęła sama do siebie-Nawet się nie obejrzę, jak mnie zamkną w
pokoju bez klamek, obitym tapicerką.- ułożyła głowę na poduszce i zasnęła.
<***>
A oto prolog mojego opowiadania pod tytułem "Whisper"
Mam nadzieję, że komuś się spodoba :)
Pozdrawiam- Andzik
Cieszę się, iż postanowiłaś jednak opublikować swoje opowiadanie.
OdpowiedzUsuńPo pierwsze, podoba mi się tytuł/nagłówek bloga. To cytat czy Twoje własne słowa?
Po drugie, fajnie, że już w prologu jest nawiązanie do tytułu opowiadania. To, że zdecydowałaś się na "Whisper", a nie po prostu "Szept" ma jakieś znaczenie, czy tak Ci się tylko bardziej podoba? Przepraszam za tyle pytań, ale jestem widocznie nieco ciekawska ;)
Co do prologu... Jest dość intrygujący, owiany nutką tajemnicy. Być może masz w główce ciekawą historię, to się okaże ;) Klimat w każdym razie jest w moim stylu, więc mi się podoba.
Parę błędów tu i ówdzie się znajdzie (chodzi mi głównie o interpunkcję), ale nie jest źle ;) Trzymam więc kciuki i mam nadzieję, że nie masz słomianego zapału, jak, niestety, większość osób, które biorą się za pisanie, i doprowadzisz tę historię do końca.
Pozdrawiam Cię serdecznie i zapraszam jutro na nowy rozdział TN :)
Aya
Tytuł bloga jakoś tak sam mi przyszedł do głowy. To moje słowa. Jeśli chodzi o tytuł, to w gruncie rzeczy mam zamiar nawiązać do niego w pierwszym rozdziale. Lubię, jak ludzie zadają tyle pytań, bo mam okazję się wykazać :D
UsuńTak... interpunkcja... mój wróg nr 1. Z ortografią nigdy nie miałam problemów, ale interpunkcja zawsze sprawiała mi duże trudności. Opowiadanie na pewno doprowadzę do końca. Mogę mieć maksymalnie tygodniową przerwę w pisaniu, ze względu na operację, ale jak wrócę na pewno nadrobię.
Również pozdrawiam, a co do TN, to na pewno przeczytam :D Andzik
Dzięki za odpowiedzi!
UsuńNiebawem przeczytam rozdział I, a tymczasem zapraszam na epilog TN ;)
Aya
Zaintrygowal mnie Twoj wpis na forum, ale dopiero po przeczytaniu prologu moge powiedziec, ze jestem mocno zaciekawiona.
OdpowiedzUsuńHmmhmm lepka ciecz... jak ja bym sie z taka obudzila to pierwsze podejrzenie padloby na mojego pieska, ktory dziwnie upodobal sobie spanie na mojej glowie XD
Cieszę się, że udało mi się cię zaciekawić, choć z moim "talentem", to raczej wątpię, że twój stan psychiczny nie ulegnie pogorszeniu i wytrzymasz do końca^^'
OdpowiedzUsuńU mnie pierwsze podejrzenie padłoby na "kreff". Dlaczego? Otóż mam dziwne zdolności do kaleczenia się i nie poczuję, dopóki nie zobaczę.xD